Cała Polska czyta dzieciom

Strony z materiałami dydaktycznymi nauczycieli

Migawki z galerii


Walentynkiowe spotkaniee

To już jesień Utwórz PDF Drukuj
18.10.2009.

 

Image 

 

Przyszła jesień do ogródka Ludwik Wiszniewski

Przyszła Jesień do ogródka. Przywołała Jagusię:

- Marchew zbierz,

rzepkę zbierz,

do piwniczki

wszystko znieś!

 

Znosi Jagusia do piwniczki jarzynki, znosi i znosi.

Jeden wór,

drugi wór -

do wieczora

trwał ten zbiór.

 

Wieczorem przybiegł do ogródka szary zajączek.

Chodził między zagonkami powolutku, powolutku.

- Marchwi brak,

rzepki brak!

Czemu tak?

Czemu tak?

 

Zauważyła zajączka jesień. Pogroziła mu paluszkiem.

- Coś tu chciał?

Tyś marchewkę,

rzepkę siał?

Uciekł zajączek do lasu.

Rad nierad

na mchu siadł,

zwiędły listek

brzozy zjadł...

 

Image 

 

 

Jesienią Maria Konopnicka

Jesienią, jesienią

sady się rumienią:

czerwone jabłuszka

pomiędzy zielenią.

 

Czerwone jabłuszka,

złociste gruszeczki

świecą się jak gwiazdy

pomiędzy listeczki.

 

- Pójdę ja się, pójdę

pokłonić jabłoni,

może mi jabłuszko

w czapeczkę uroni!

 

- Pójdę ja do gruszy,

nastawię fartuszka,

może w niego spadnie

jaka śliczna gruszka!

 

Jesienią, jesienią

sady się rumienią;

czerwone jabłuszka

pomiędzy zielenią.

 

Image 

 

Jestem jesień Maria Terlikowska

Jestem jesień z pełnym koszem

z pełnym koszem

Dobre rzeczy wam przynoszę

wam przynoszę.

Jabłka, śliwki, gruszki bery, pomidory i selery,

pomidory i selery.

 

Przyszła jesień do gosposi

do gosposi.

Czy gosposia o coś prosi,

o cos prosi.

Mam kapustę do kwaszenia,

dobre grzyby do suszenia, dobre grzyby do suszenia.

 

Idzie jesień z wielkim koszem,

z wielkim koszem.

Zajadajcie! Bardzo proszę! Bardzo proszę!

Ludzie biorą te podarki i chowają do spiżarki

i chowają do spiżarki.

 

Image 

 

Odloty ptaków
Jesień październikowa niesie ze sobą zimny czas.
Wtedy to ptaki zbierają się do drogi.
Dzika kaczka nad stawem kwacze,
że już dzieci nie zobaczy.
A bocian długonogi pakuje się do drogi.
Poleci hen za morze
i zostawi puste gniazdo na jaworze.

 

 Image

 

Jesień u fryzjera

Przyszła jesień do fryzjera:

-Proszę mną się zająć teraz!

Lato miało włosy złote,

ja na rude mam ochotę !

No, bo niech pan spojrzy sam,

rudo tu i rudo tam...

Mówi fryzjer:

-rzeczywiście!

Dookoła rude liście,

ruda trawa ,rude krzaki,

chyba modny kolor taki.

Szczotka .grzebień,

farby fura.

Już gotowa jest fryzura!

Woła jesień:

-w samą porę!

Płacę panu muchomorem

 

Image 

 

Jesień  Józef Czechowicz
Szumiał las, śpiewał las,
gubił złote liście,
świeciło się jasne słonko
chłodne a złociste...

Rano mgła w pole szła,
wiatr ją rwał i ziębił:
opadły ciężkie grona
kalin i jarzębin...

Każdy zmierzch moczył deszcz,
płakał, drżał na szybach...
I tak ładnie mówił tatuś:
- Jesień gra na skrzypkach.

 

Image 

 

Złoty plecak Dorota  Gellner
Dźwiga Jesień plecak złoty,
ale wcale nie wie o tym,
że przez dziurę w tym plecaku
wylatuje mnóstwo ptaków.
Lecą ptaki pod słońce,
kapcie mają błyszczące.
Lecą, lecą parami
w kapeluszach z piórami.
Woła Jesień:- Co się dzieje?
Czemu plecak wciąż maleje?
Taki wielki był jak góra...
Może jest w plecaku dziura?
Ale heca! Ale heca!
Niesie Jesień pusty plecak.
Był ogromny, a jest mały,
no bo ptaki... odleciały!

 

Image 

 

Jesienny Pociąg Dorota Gellner

Stoi pociąg na peronie,

żółte liście ma w wagonie

i kasztany, i żołędzie-

dokąd z nimi jechać będzie?

 

Rusza pociąg sapiąc głośno.

Już w przedziałach grzyby rosną,

a na półce, wśród bagaży,

leży sobie bukiet z jarzyn.

 

Pędzi pociąg lasem,

polem pod ogromnym parasolem.

Zamiast kół kalosze ma,

za oknami deszcz mu gra.

O, zatrzymał się na chwilę!

Ktoś w wagonie drzwi uchylił

i potoczył w naszą

stronę jabłko duże i czerwone!

 

Image 

 

Jesienny wiatr Hanna Ożogowska

Wiatr jesienią ma robotę

w nocy i za dnia.

Ciągle strąca liście złote

i przed siebie gna.

 

I nasiona drzew bez liku

nosi tu i tam.

 

Kiedy spoczniesz już, wietrzyku?

Powiedz, powiedz nam!

Po zielonym wielkim lesie

wiatr piosenki dzieci niesie.

 

Aż się dziwią stare drzewa

      Kto was tak nauczył śpiewać?

 

Image 

 

   A to kapelusz!  Hanna Ożogowska

-Miły muchomorku,

powiedzieć mi musisz,

gdzie kupiłeś taki

śliczny kapelusik?

 

-Moja wiewióreczko,

chętnie Ci odpowiem:

ja go nie kupiłem,

wyrósł mi na głowie !

 

Image 

 

Przybywa jesień

Spadają liście,

szeleszczą wkoło,

wiatr je unosi

gwiżdżąc wesoło.

Lecą kasztany,

cieszą się dzieci.

Słabiej niż latem

słoneczko świeci.

 

Nagle żołędzie

z drzewa spadają,

Chętnie je zaraz

dzieci zbierają.

Piękne korale

ma jarzębina,

to znak, że jesień

już się zaczyna.

 

Image 

 

Jesienna wróżka Dorota Gellner

Gdy ugryzę czerwone jabłuszko,

to zostanę

Jesienną Wróżką!

Na kucykach,

zamiast wstążek,

jesień liście mi zawiąże.

I naszyje

na fartuszek

szlaczek z małych,

złotych gruszek.

Przyjdzie wiatr

na srebrnych nóżkach,

powie:

- Jaka piękna Wróżka!

Nie pozna mnie tata,

nie pozna mnie mama.

A czy ja w lusterku

poznam siebie sama...?

 

Image 

 

Kasztan

Leci kasztan ,leci

za nim drugi, trzeci.

A Marysia rada,

że jej czwarty spada.

 

Ten jeden brązowy,

ten drugi brązowy

A ten trzeci, czwarty

biały do połowy.

 

Image 

 

 Słota Czesław Janczarski

Pada za oknem deszcz jesienny.

Jędruś jest senny, kot jest senny.

Tak by się jeszcze smacznie spało!

Sad otulony mgiełką białą,

nie widać gruszy i jabłoni.

A woda szumi, pluszcze, dzwoni...

 

- Śpij, śpij... - szeleszczą krople wody

w kałużach, w trawie, na wiklinie.

- Lepszej doczekasz się pogody,

jesienny deszcz nieprędko minie...

Po szybie krople wolno płyną:

 

- Śpij, śpij, Jędrusiu, pod pierzyną.

 

Za oknem deszcz jesienny pada.

Jędruś się zrywa, buty wkłada:

- Jeszcze dzień prześpię - daję słowo,

pod kołysankę deszczykową!

O, niech nie myśli sobie słota,

że może uśpić mnie jak kota!

 

Image 

 

 Idziemy do sadu

W sadzie od rana dzieci gromada.

Wtem owocowy grad z drzewa spada -

jabłka, śliwki, pachnące gruszki,

słodkie, soczyste lizać paluszki

 

Dojrzałe, smaczne, mają witaminy.

Jemy je latem oraz w czasie zimy.

Kwaśne i słodkie, duże i małe,

żółte, czerwone, mocno dojrzałe.

 

Nagle, bęc jabłko już z drzewa leci,

szukają w trawie śmiejąc się dzieci.

Skaczą wróbelki, śliwki spadają,

łapią je dzieci szybko zjadają.

 

Dojrzałe, smaczne, mają witaminy...

Złociste gruszki z czerwonym boczkiem,

gdy je ugryziesz, tryskają soczkiem.

Jakie udane owocobranie!

 

Zaraz na drzewach nic nie zostanie.

Dojrzałe, smaczne, mają witaminy...

 

Image 

 

Szara godzina Ewa Szelburg-Zarembina

Szare niebo za oknem,

szare drzewa w sadzie.

Szary deszcz się na wszystkim

szarą mgiełką kładzie.

Szary piesek pod piecem

krótką pali fajkę

i szaremu kotkowi

prawi długą bajkę

o małej, szarej myszce,

która siedzi w norze

i wcale w ten dzień słotny

na dwór wyjść nie może.

 

Image 

 

                                               Bukieciki

         Posypały się listeczki dookoła.

                        To już jesień te listeczki z wiatrem woła.

              Lecą liście, lecą z klonu i kasztana.

             Będą z liści bukieciki złote dla nas.

                Nazbieramy, postawimy na stoliku,

                        będzie radość z tych pachnących bukiecików.

 

Image 

                        

Kasztany Władysław Broniewski

Zbieramy kasztany,

robimy w nich dziurki,

a wtedy je można

nawlekać na sznurki.

 

Tak robi się lejce,

naszyjnik z korali.

Kasztany, kasztany

będziemy zbierali.

 

Image 

          

Korale

Zrobimy sznur korali

zrobimy za chwileczkę.

Igiełka jarzębinę

nawlecze na niteczkę.

 

Koralik jeden, potem dwa.

Już praca wre, zabawa trwa.

Z czerwonej jarzębiny

korali długi sznur.

 

Dojrzały już owoce

i pięknie się czerwienią.

W jesienny sznur korali

za chwilę się zmieniają.

 

Koralik jeden, potem dwa.

Już praca wre, zabawa trwa

Z czerwonej jarzębiny

korali długi sznur.

 

Gdy zbraknie jarzębiny

Następną kiść zerwiemy.

Korale bardzo długie,

dziś zrobić bardzo chcemy.

 

Koralik jeden, potem dwa.

Już praca wre, zabawa trwa

Z czerwonej jarzębiny

korali długi sznur.

 

Image 

 

Kasztany Ewa Szelburg-Zarembina

Weź brązowe paletko,

synku kochany.

Pójdziemy do parku

zbierać kasztany.

Leżą tam jak małe,

zielone jeże.

Kto z nas, synku, prędzej

i więcej zbieże?

Czyje będą ciemne,

a czyje w łatki?

Czy twoje, syneczku,

czy twojej matki?

I co z nich zrobimy:

krówki czy konie?

I kto przy tym bardziej poplami dłonie?

Kto je potem czyściej

w domu umyje?

Kto się komu pierwszy

rzuci na szyję?

 

Image 

   

Liść K. Śliwa

Leci liść na ziemię:

pierwszy, drugi, trzeci,

Zatańczyły z wiatrem,

sfrunęły do dzieci.

 

Przyszły przedszkolaki,

listki pozbierały.

Każdy wziął po listku

ile razem miały?

 

Image 

 

Listki Maria Czerkawska

Jeden listek złoty

z lipy spadł.

Zląkł się i przy płocie

w krzaku siadł.

 

Drugi liść czerwony

zleciał z buka

i poszedł z wietrzykiem

ścieżki szukać.

 

Trzeci liść brązowy

sfrunął z klonu.

Jaś go dla siostrzyczki

wziął do domu.

 

Image 

 

Kolorowe listki

Kolorowe listki z drzewa spaść nie chciały.

Kolorowe listki na wietrze szumiały.

Szu, szu, szu, szumiały wesoło.

Szu, szu, szu, wirowały w koło.

 

Kolorowe listki bardzo się zmęczyły.

Kolorowe listki z drzewa zeskoczyły.

Hop, hop, hop, tak sobie skakały.

Hop, hop, hop, w koło wirowały.

 

Kolorowe listki spadły już na trawę.

Kolorowe listki skończyły zabawę.

Cicho, sza, listki zasypiają.

Cicho, sza, oczka zamykają.

 

Image 

 

Grzybki Krystyna Różycka

Szukam grzybka

borowika,

chcę go włożyć

do koszyka.

Będę miała

koszyk cały,

pięknych grzybów

dużych, małych.

 

Pozbierałam

grzybki wszystkie,

chociaż skryły się

pod listkiem

I mam teraz

koszyk cały,

pięknych grzybów

dużych, małych.

 

Image 

 

 Zła pogoda

Zła pogoda, kapie woda,

kapie z nieba, kap, kap, kap.

A w kaloszach do przedszkola

idą dzieci, chlap, chlap, chlap!

 

Kap, kap, kap,

kap, kap kap,

idą dzieci,

chlap, chlap, chlap!

 

Kap, kap, kap,

kap, kap kap,

idą dzieci,

chlap, chlap, chlap!

 

Image 

 

Listopadowy deszcz Hanna Zielińska

Wędrował Listopad polem.

Listopad pod parasolem.

Taki smutny i blady,

Jak inne listopady.

 

We mgiełce miękkiej jak wata.

Bolało go gardło,

miał katar,

okropnie mu było nudno...

Wreszcie zawołał:

- Trudno!

Siąpi?

Błoto?

Liść opadł?

Listopad – to listopad!

 

Image 

 

Skarby jesieni

A czy wiecie , co to” skarby jesieni”?

Piękne jabłko , co się w sadzie rumieni,

Garść orzechów na leszczynie zebranych ,

Spadające z wysoka kasztany ,

pełne maku słodkiego makówki

i czepliwie , łopianowe główki,

strąk fasoli ,kapusty leszczyny

i czerwone jagody kaliny ,

i na klonach nasionka skrzydlate ,

co z jesiennym ścigają się wiatrem .

 

Image 

 

Liście M. Gerson - Dąbrowska

Wietrzyk chodzi po ogródku,

strąca złote liście,

wietrzyk gra, a one tańczą,

raźno, zamaszyście.

 

Szur, szur, szur, szur,

szu, szu, szu!

 

Lecą, lecą liście z drzewa

żółte i czerwone,

kręcą, kręcą się

w powietrzu,

w tę i w tamtą stronę.

Szur, szur, szur, szur,

szu, szu, szu!

 

Wietrzyk chodzi po ogródku,

do tańca je prosi,

"Tańczcie! Tańczcie!" Słonko świeci,

Wiatr listki roznosi.

 

Szur, szur, szur, szur,

szu, szu, szu!

 

To podlecą, to opadną,

spłoszoną gromadą,

aż bezsilne i omdlałe

pokotem się kładą.

 

Image 

 

Jesienne liście Ewa Szelburg - Zarębina

Z tym jesiennym wiatrem

tańczą sobie liście,

tańczą sobie tańczą

czerwone złociście.

 

Z tym jesiennym wiatrem

odtańczą daleko,

i nie skończą tańczyć,

aż za siódmą rzeką.

 

Aż za siódmą rzeką,

aż za siódma górą,

aż je śnieg przykryje

grubą, białą chmurą.

 

Image 

 

Pani  Jesień Zofia Dąbrowska

Przeszedł sobie dawno

śliczny, złoty wrzesień...

Teraz nam październik

Dała pani jesień...

 

Słono takie śpiące,

coraz później wstaje,

ptaszki odlatują,

hen, w dalekie kraje.

 

W cieniu, pod drzewami

cicho śpią kasztany,

każdy błyszczy pięknie,

niby malowany.

 

Lecą liście z drzewa

różnokolorowe,

te są żółto-złote,

a tamte - brązowe.

 

Jeszcze niby ciepło,

słonko świeci, grzeje...

aż tu nagle skądciś

wichrzysko zawieje.

 

Chmur wielkich deszczowych

nazbiera, napędzi...

tak się pan listopad

nauwija wszędzie.

 

Image 

 

Dwa wiatry Julian Tuwim

Jeden wiatr - w polu wiał.

Drugi wiatr - w sadzie grał:

cichuteńko, leciuteńko,

liście pieścił i szeleścił,

mdlał...

 

Jeden wiatr - pędziwiatr!

Fiknął kozła, plackiem spadł,

skoczył, zawiał, zaszybował,

świdrem w górę zakołował.

 

I przewrócił się, i wpadł

na szumiący, senny sad,

gdzie cichutko i leciutko

liście pieścił i szeleścił

drugi wiatr...

 

Sfrunął śniegiem z wiśni kwiat,

parsknął śmiechem cały sad,

wziął wiatr brata za kamrata.

Teraz z nim po polu lata,

gonią obaj chmury, ptaki,

mkną, wplątują się w wiatraki.

 

Głupkowate mylą śmigi,

 

w prawo, w lewo, świst, podrygi

dmą płucami ile sił,

łobuzują, pal je licho!...

 

A w sadzie cicho, cicho...

 

Image 

 

Dzikie gęsi Ewa Szelburg-Zarembina

Idą chłody, idą słoty jesienne.

Dzionki krótkie, noce długie i ciemne.

Idą słoty, idą psoty i głody

zziębnie rola, zziębną lasy i wody.

 

Oj, już pora, oj pora

Odlatywać dzikim gęsiom z jeziora.

Hej, wy gąski, dzikie gąski żałosne,

a powróćcie do nas tutaj na wiosnę

 

Image 

 

Jesień na wsi Anna Przemyska

Świeci dobre słoneczko

nad drewniana, nad chatką.

Wietrzyk goni nad rzeczką

wesołe babie lato.

 

Pachną dymy na łąkach

płyną z wiatrem obłoki.

Jesień polem się błąka

maluje wierzby, głogi.

 

Czasem plucha się skrada

ma parasol dziurawy.

Lubi siadać na kwiatach

w pióreczka dmucha trawy.

 

Image 

 

Jesień Helena Bechler

Chodzi po lesie

pogodna jesień,

rozchyla niskie gałęzie.

 

Liczy na ścieżkach

spadłe orzeszki,

liczy na dębach żołędzie.

 

I na mchu siada,

z klonami gada,

gdzie jest orzeszków najwięcej.

 

Patrzy ciekawie,

ile na trawie

spadłych się liści ściele.

 

Ile rydzyków

niosą w koszyku

Kasieńska i Marcelek.

 

Image 

 

Jesień Dorota Gellner

Ulicami chodzi jesień

parasolki różne niesie.

Pada, pada smutny deszczyk

będzie padać długo jeszcze

 

Jesień w niebo popatrzyła

parasolki otworzyła.

I zrobiło się wokoło

wszystkim miło i wesoło

 

Image 

 

Wrzesień Jerzy Ficowski

Jeszcze lato nie odeszło,

a już jesień bliska.

Wrzesień milczkiem borowiki

skrył we wrzosowiskach,

na polany rude rydze

stadkami wygonił,

i rumiane jabłka strąca

raz po raz jabłoni...

 

Image 

 

Zapasy na zimę Wanda Grodzieńska

Biegnie myszka po ściernisku,

trzyma ziarnko zboża w pyszczku.

- Trzeba zbierać okruszyny,

By nie zginąć pośród zimy.

 

Skacze, skacze wiewióreczka

po szumiącym lesie.

Zrywa orzech na leszczynie

i do dziupli niesie.

- Trzeba zbierać już zapasy

na zimowe, ciężkie czasy!

 

Pije pszczółka miód na kwiatku,

długą trąbkę stula.

Wnet zabrzęczy, wnet poleci

z powrotem do ula.

- Trzeba zbierać dużo miodu,

by nie było w zimie głodu!

 

Wyjrzał zając spod jałowca.

- Cóż to za krzątanie?

- To już jesień - brzęczy pszczółka -

jesień, miły panie.

 

Zbierz korzonki, zbierz kapustę

i brzozową korę,

Byś, zajączku, nie marł z głodu

w tę zimową porę!

 

Image 

 

Jarzębina

Babcia ma perełki,

mamusia korale

Ale Ania pacioreczków nie ma,

nie ma wcale.

 

Hop, hop! do ogródka -

spieszy się dziewczynka.

Przy tym niskim przy płoteczku

rośnie jarzębina!

 

Są już, są już pacioreczki

starczy dla mnie, dla laleczki

Dla Azorka i dla misia.

wystroją się wszyscy dzisiaj.

 

Image 

 

Zapasy

Na zimę zapasów

już mamy po trosze

jest marchew, buraki,

kapusta i groszek.

 

Jest brukiew w koszyku,

a nawet kabaczki.

Szykuje nam mama

zimowe przysmaczki.

 

Image 

 

Listopad Wanda Grodzieńska

Wyszedł sobie do ogrodu

stary, siwy pan Listopad.

Grube palto wdział od chłodu

i kalosze ma na stopach.

 

Deszcz zacina, wiatr dokucza,

pustka, smutek dziś w ogrodzie.

Pan Listopad cicho mruczy

"Nic nie szkodzi, nic nie szkodzi".

 

Po listowiu kroczy sypkim

na ławeczce sobie siada:

"Chłód i zimno, mam dziś chrypkę.

Trudna rada! Trudna rada!"

 

Wrzesień Ewa Szelburg - Zarembina

A ten wrzesień we wrzosie

szuka rydzów po rosie.

A gdy rosa już zginie,

rwie orzechy w leszczynie.

 

Image 

 

Gdzie jesteś, jesieni? Hanna Zdzitowiecka

Gdzie ty jesteś, jesieni?

Tu jestem.

W suchych liściach

lecących z szelestem,

w barwnych liściach,

czerwonych i złotych,

co nad ziemią się kładą pokotem

 

Image 

 

W spiżarni

W spiżarni na półkach zapasów bez liku

są dżemy, kompoty, złoty miód w słoiku.

I cebula w wiankach i grzyby suszone,

są główki kapusty, ogórki kiszone.

A gdy przyjdzie zima,

będzie mróz na dworze,

zapachnie mi lato,

gdy słoik otworzę.

 

Image 

 

Kolorowy bukiet

Do parku przyszły z przedszkola dzieci,

chcą zrobić z liści barwny bukiecik.

Listki czerwone jak malowane,

leżą pod klonem i pod kasztanem.

Pod dębem leżą brązowe liście,

liście pod wierzbą błyszczą srebrzyście.

Serduszka złote spadają z brzozy

Jaś ma ochotę w bukiet je włożyć.

Gdy ten bukiecik stanie na stole

ozdobi dzieciom całe przedszkole.

 

Image 

 

Jesień

Jesień na paluszkach

spaceruje w parku

i rozdaje wszystkim

swe skarby w podarku.

 

Wręcza nam bukiety

kolorowych liści

i smutek zamienia

w roześmiane myśli.

 

Nasypie w berety

albo do kieszeni –

kasztanów, żołędzi

i złotych promieni.

 

Pozdrowi wiewiórkę

roześmianym echem

a potem pożegna –

cichutko, z uśmiechem…

 

Image 

 

Słota Ewa Szelburg – Zarembina

Deszcz pada od rana

do samego południa.

Świat jest nudny i ciemny

jak zaklęta studnia

Małe dzieci śpią w domu

Duże – siedzą w szkole

A chodzą po ulicy

Same…parasole

 

Image 

 

Kasztany

W nocy mocny wiał wiaterek

                         postrącał                    kasztany                                                             

wezmę mamę dziś za  rękę 

       wszystkie pozbieramy.

                                                  

W domu sobie usiądziemy

 zrobimy zwierzaki

każdy będzie się nas pytał

 co to za cudaki?

 

To z kasztanka są zwierzątka

co rósł na tym drzewie

wietrzyk dmuchnął i postrącał

 dla mnie i dla ciebie

 

Image 

 

Człowiek ze złotym parasolem    Stefania Szuchowa

 Żółtą drogą, zielonym polem

 szedł raz człowiek pod parasolem

 i uśmiechał się mimo słoty,

 bo parasol był cały złoty,

 coś mu śpiewał, bzykał jak mucha,

 śmieszne bajki plótł mu do ucha...

 I ten deszcz tak padał i padał,

 a parasol gadał i gadał,

 a ten człowiek mu odpowiadał.

 I oboje byli weseli,

 choć się wcale nie rozumieli,

 bo ten człowiek gadał po polsku,

 a parasol - po parasolsku....

 

 Image

 

Listki

Wietrzyk chodzi po ogródku

strąca złote liście.

Wietrzyk gra, a one tańczą

raźno zamaszyście.

Szur – szur – szur.

 

Lecą, lecą liście z drzewa

żółte i czerwone.

Kręcą, kręcą się w powietrzu

w tą i w tamtą stronę.

Szur – szur – szur.

 

Image 

 

Jesień
Pani jesień, pani jesień,
świat kolorów z sobą niesie.
W astrach, daliach i różyczkach,
które wkładasz do koszyczka.

 

Image 

 

Jesień  Józef Czechowicz

 Szumiał las, śpiewał las,

 gubił złote liście,

 świeciło się jasne słonko

 chłodne a złociste...

 

 Rano mgła w pole szła,

 wiatr ją rwał i ziębił:

 opadły ciężkie grona

 kalin i jarzębin...

 

 Każdy zmierzch moczył deszcz,

 płakał, drżał na szybach...

 I tak ładnie mówił tatuś:

 - Jesień gra na skrzypkach.

 

Image 

 

List jesieni J.Hockuba

 Przybywaj zimo,

 siwa damo,

 dawno już spadły

 wszystkie liście.

 Wdziej swoje

 futro,

 czapkę włóż,

 bo tu, w kałużach

 błyszczy mróz

 i wiatr w gałęziach świszcze.

 

 I tak tu pusto,

 jakby las

 pogubił gdzieś

 wesołe ptaki...

 Przybywaj zimo,

 bo Twój czas -

 grudzień cię woła,

 daje znaki.

 

 Moja walizka

 już spakowana

 pełna kasztanów

 i suchych traw.

 Gdy ty się zjawisz,

 odejdę sama,

 zanim opadnie

 poranna mgła.

 

Image 

 

Co zrobię z kasztanami? Hanna Zdzitowiecka

Z tych trzech będą grzybki.
ładnie je wygładzę,
w kępkę mchu zieloną,
jak w lesie posadzę.

Nad czwartym kasztankiem
potrudzę się chwilę
i zrobię dla mamy
koszyczek do szpilek.


Piątemu dam rączki
i nóżki z patyka.
Będę miał zgrabnego
kasztanka-ludzika.

 


Image 

 

Jesień

Bure chmury w dal płyną
nad doliną, niziną...
Rankiem słońce na wrzosie
w brylantowej lśni rosie.
koniec skwarów i lata,
przyszła jesień bogata,
zaorane już pole,
dzieci uczą się w szkole.
Idą co dzień z książkami
ścieżynami, dróżkami...
A jabłonka za płotem,
spójrzcie, jabłka ma złote
gałązkami się kłania,
wola Florka i Frania
i tak szumi jej listek:
-"Spróbuj, jabłko soczyste"

 

Image 

 

Jesień

Rano mgła świat przykrywa,

a w południe wiatr się zrywa.

Wieje wietrzyk wju, wju, wju,

aż brakuje wszystkim tchu.

 

Z drzew spadają złote liście

to już jesień oczywiście.

Lecą liście szu, szu, szu,

w całym świecie pełno dżdżu.

 

Chmury rozsiewają deszcze

z parasolką chodzą świerszcze.

Pada deszczyk kap, kap, kap,

smutny ten jesienny świat.

 

Image 

 

Jesień Józef Czechowicz

Szumiał las, śpiewał las,
gubił złote liście,
świeciło się jasne słonko
chłodno a złociście...

Rano mgła w pole szła,
wiatr ją rwał i ziębił;
opadały ciężkie grona
kalin i jarzębin...

Każdy zmierzch moczył deszcz,
płakał, drżał na szybkach...
I tak ładnie mówił tatuś:
jesień gra na skrzypkach...

 

Image 

 

Jesień Władysław Broniewski

Jesień, jesień na dworze.

Już babie lato powiewa.

Rolnik zagony orze,

Będzie je ziarnem obsiewał.

 

Kopią kartofle w polu

i jabłka zbierają w sadzie.

Coraz niżej nad rolą

słońce jesienne się kładzie.

 

Image 

 

Jesień, jesień na dworze Hanna Zdzitowiecka

Za co lubimy jesień?

Za słodkie jeżyny w lesie.

Za nitki babiego lata,

jarzębin czerwone kiście.

Żołędzie, szyszki, kasztany,

za rdzawe i złote liście.

 

Image 

 

Listki Maria Czerkawska
Jeden listek złoty
z lipy spadł.
Zląkł się i przy płocie
w krzaku siadł.
 
Drugi liść czerwony
zleciał z buka
I podszedł z wietrzykiem
ścieżki szukać.
 
Trzeci liść różowy
Sfrunął z klonu.
Jaś go dla siostrzyczki
wziął do domu.
 
Image 
 

Liście T. Droń

Czerwone, złote, brązowe,
liście jak z bajki kolorowe,
płyną na wietrze jesiennym,
a za oknem świat taki senny.

Ptaki w dalekie lecą kraje,
jabłoń owoce swoje nam daje.
Deszcz kropelkami na ziemię kapie,
pola już puste, spichrze bogate.
 
Image 
 
Liście Władysław Broniewski
Klon ma złote liście,
świecą się ogniście.
Jesion zaś brązowe,
zgubił ich połowę.
 
Dęby się czerwienią,
Pół na pół z zielenią.
Olcha żółto-siwa,
Wiatr jej liście zrywa.
 
Miesza je z innymi,
pędzi het, po ziemi.
Z najładniejszych liści
cały świat oczyści.
 
Image 
 

Liść Józef Ratajczak

Usiadł liść na gałązce,
zieleń zacisnął w piąstce,
otwiera dłonie i z dłoni
lato rozwija zielone.

Usiadł listek na drzewie,
Kiedy odlecieć, nie wie.
Piórka żółte nastroszył,
Bo jesień podmuchem go płoszy.

 

Image


O dębie, co żołędzie rozdawał Lucyna Krzemieniecka
Przyszła pod dąb wiewiórka:
- Dębie, dębie mocarny,
daj żołędzie do spiżarni. –
I dąb dał.

Przyszedł do dębu borsuk:
- Dębie, dębie mój miły,
już żołędzie mi się śniły.
Daj żołędzi!
I dąb dał.

Przyszła do dębu myszka:
- Dębie, dębie znajomku,
daj żołędzi do domku! –
I dąb dał.

Przyszły do dębu świnki:
- Dębie, dębie bogaczu,
świnki z głodu aż płaczą.
Daj żołędzi! –
I dąb dał.

Przyszła do dębu babcia:
- Dębie, dębie łaskawy,
daj żołędzi na kawę. –
I dąb dał.

Chociaż dawał niemało,
jeszcze pięć mu zostało!
A te w ziemi się skryły,
by z nich nowe dęby były.

 

Image

 

Odlatują ptaki Artur Oppman

Liść pożółkły spada z drzewa
chłodny wietrzyk wieje
chór ptaszęcy już nie śpiewa
ścichły lasy, knieje.

Słonko bladsze rankiem wstaje
na niebieskie szlaki.
Posmutniały nasze gaje -
- odlatują ptaki.

Już gromadką mkną bociany
w niebieskie przestworze.
Lecą kędyś w kraj nieznany
za dziesiąte morze.

Puste gniazda zostawiły
nad wieśniaczą strzechą.
Ich znajomy klekot miły
niesie z wiatrem echo.

 

Image 

 

Odlot bocianów Władysław Broniewski

Stadem krążą już bociany

ponad wsią rodzinną.

Odlatują w kraj nieznany,

bo im tutaj zimno.

 

Słychać klekot ich żałosny:

- Strach nam srogiej zimy!

Do widzenia, aż do wiosny,

wcześniej nie wrócimy!”

 

Hen, za morza odlatują,

tam, gdzie słonko świeci.

Mogą lecieć – nie popsują

gniazd bocianich dzieci.

 

Image 

 

Odloty Stefania Szuchowa

- Ptaszki, ptaki wędrowniki!

Gdzie lecicie?

- Do Afryki! Lecimy całą gromadą
dalej, niż pociągi jadą!
Będziemy machać skrzydłami
nad górami, okrętami...
I jaskółki, muchołówki,
skowronki, krętogłówki,
dudki, kukułki i jeżyki
poleciały do Afryki.

 

Image 

 

Szedł jesienny mrok Franciszek Kobryńczuk

Szedł jesienny mrok,
w dal wytężał wzrok.
Złapał słońce w garść wieczorem,
gdy się chciało skryć za borem,
kończąc pracę swą.
Ale skrzących oczu kocich
nie mógł złapać, choć się spocił,
więc się dalej skrzą.

Szedł jesienny zmierzch,
spojrzał w wzdłuż i wszerz.
Pozatykał w lesie skrzatom
wszystkie szparki szarą watą
i jesienną mgłą.
Ale skrzacich okien w chatkach
nie mógł szarą watą zatkać,
więc się dalej skrzą.

Noc jesienna szła,
czarna aż do dna.
Przysłoniła płaszcza połą
Wszystko, co spostrzegła wkoło,
wkoło czarne tło.
Ale gwiazd w niebieskiej toni
nie zdołała noc zasłonić,
więc się dalej skrzą.

 

Image 

 
Szyszkowe ludki
Stoją w naszej klasie:
szyszkowy dziadek
i szyszkowa babcia
w szyszkowych ubraniach
i w żołędziowych kapciach.

Stoją i patrzą przez szyby.
Może wybierają się na grzyby?
Na rydze lub borowiki,
bo przecież mają
z kasztanów koszyki.
 
Image 
 

Żółkną liście Włodzimierz Domeradzki

Żółkną liście na brzozach,

żółkną liście na klonach.

Gdzie jest lato? Odeszło,

jesień przyszła znów do nas.

 

We wsi wozy turkocą.

echo turkot w dal niesie.

Traktor skibę odwraca,

a kieruje nim jesień.

 

 

 Image

 

 
następny artykuł »
 

Pajacyk

sześciolatki

W moim kiosku

Strona Beaty Wilczyńskiej istnieje od lutego 2008 roku